Przy misce

Skończyliśmy już z podawaniem maluchom startera, a przeszliśmy na karmę dla szczeniąt. Służy i smakuje grubaskom niebywale. Ładny to widok gdy jedzą. Pchają się do miski jedno przez drugie, chrumkają, ciamkają, a wszystko to z zachwytu nad podanym im menu. Dziesięć minut trwa konsumpcja, potem trochę biegania, ale tylko trochę, bo szczenięta najedzone senne, więc układają się do snu, zasypiają i.. rosną. Rytm posiłków mają ustawiony. Co dwie i pól godziny papu. Ostatnie karmienie o godz. 22, pierwsze o 7 rano. Do tego Aferka dokarmia dzieci swoim mlekiem. Nie ma już tego jej rozkosznego kładzenia się przy szczeniętach w skrzyni, teraz ssanie Afery odbywa się "na szybko" i "na stojąco". Niedługo mleko matki się skończy. Szczenięta mają już pięć tygodni.

Do następnego razu!
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.