Walentynki Morcheeby

Nie taki bałwan, jak
się wydaje
Walentynkowy adorator dla Mo
W Gdańsku minimalnie dodatnia temperatura powoduje, że zamiast biegać w białym puchu brodzimy po kolana w białym basenie. To zaś powoduje, że spacery radykalnie krótsze i suszenie obowiązkowe po każdym z nich. I tak się zapowiada najbliższe półtorej miesiąca lub więcej...
Aczkolwiek na przyjemności zawsze się znajdzie ochota. Dziś z okazji walentynek Mo spotkała dość zimnego w obyciu tambylca. Sztywny był trochę w trakcie spotkania, nie drgnął nawet, gdy Mo trącała go po plecach. A i nie ganiał radośnie, mimo że przypadł do gustu Morcheebie. Jakiś taki nieśmiały. No cóż...
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.