Shar Pei z Bonomielli

Sennie i marudnie

Po posiłku senność ogarnia psa.

Śpią w domu wszyscy, chociaż jeszcze nie ich zwykła ku temu pora. Spali przed południem oraz po. Leżą i chrapią chóralnie. Trochę mnie to drażni, bo nie mam do kogo ust otworzyć, ale gwoli sprawiedliwości muszę wspomnieć, że gdy ONI nie spali, to ja leżałam z głową przygniecioną poduszką. Pogoda taka, że usypia, rozleniwia. Próbuję się zmotywować do jakiegokolwiek działania i jak mantra powtarzam za Hansem Selye: "Nic nie robić, nie oznacza odpoczywać. Bezczynny umysł i leniwe ciało cierpi z powodu negatywnego stresu", ale żadna ze złotych myśli nie jest w stanie pobudzić mnie do konstruktywnego działania. Wpis więc krótki i z lekka marudny jak i mój nastrój, bo znowu nieprzytomnie sypie śniegiem.

Idę spać, czas i na mnie. Dobranoc i miłych snów. Niech Wam się przyśni kwiat kwitnącej wiśni!



  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.