Shar Pei z Bonomielli

Minęła doba...

Za nami pierwsza doba ze szczeniętami. Czuwaniem przy maluchach podzieliłam się z Naczelnym. Ja do czwartej rano, on przejął poranną zmianę. Trzeba siedzieć przy tych psich dzieciach. Simonka wierci się niespokojnie, układa się tak, że coraz to któreś szczenię za nią lub co gorsza pod nią, więc natychmiastowa nasza akcja konieczna. Widać po psiej mamie zmęczenie, męczy ją też wysoka temperatura utrzymywana w skrzyni. Mleka szczęśliwie ma sporo, dla żadnego jej dziecka z pewnością nie zabraknie. Oby tylko miały dobry apetyt. Na razie najbardziej mlekopijną jest córeczka - brzuszek u niej tak pełen, że wygląda okrągło jak bombka. Jej ciemny braciszek też chętnie korzysta z maminego baru mlecznego, natomiast drugi piesek dzisiaj trochę nam kaprysi. Dostawiamy go do sutek, zachęcamy do picia mleczka i martwimy się bardzo czy coś mu nie dolega. Poza tym uwagę musimy dzielić tak, aby nie przegapić czegoś istotnego u pozostałych psów. Monia, że tak powiem już na ostatnich nogach, a Bella akurat teraz dostała cieczkę, więc lada dzień trzeba będzie izolować od niej Pampusa... Jakoś wszystko tym razem się nam spiętrza i wypada na raz.
  • Twitter
  • Facebook

1 Komentarz

Płasko

  • *
    Magda  
    Trzymamy kciuki za maluszka :-)

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.