Shar Pei z Bonomielli

Pierwszy raz w ogródku

Bella upewnia się, że z jej dziećmi wszystko w porządku

Wyniosłam dzisiaj po raz pierwszy szczenięta na dwór. Na razie do cienia, do altanki, bo upał nieznośny i słonce praży intensywnie jak w Afryce. Maluchy nie były zachwycone wielkim światem, wtuliły się do siebie i piszczały rozpaczliwie: "mamo ratuj!". Bella nie wzruszyła się specjalnie ich lamentem (chyba mało co jest w stanie wyprowadzić ją z równowagi). Pobyt na świeżym powietrzu nie trwał dłużej niż 10 minut, ale wystarczająco długo aby szczenięta się zmęczyły. Teraz śpią. Zanim posnęły wykorzystały okazję, że mama przyszła do nich i opiły się jej mleka do syta. Jeść lubią bardzo. Nad ranem, tuż przed czwartą, zrobiły mi pobudkę, oczywiście głodne, więc zapędziłam senną Bellę do nich, posprzątałam to co zdążyły nabrudzić, powiedziałam sobie, że kocham szczenięta nawet o czwartej rano, wypiłam kawę i zaraz potem zrobił się dzień.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.