Aferkowo - rodzinnie i psie tsunami

Afera z Koziego Rynku
w lesie zawsze pięknie, bez względu na porę roku. Aferka zachwycona!


Działo się, że hej! Odwiedziny. Gosia i Jacek wraz z Karolinką odwiedzili odchowaną przez nich Aferkę, a przy okazji nas i całe stadko. Powiem wam, że psy przyjęły gości z entuzjazmem nielichym. Na powitanie biegły do nich z takim impetem, że Gosia gdy już ochłonęła po powitaniach, to określiła moje stadko psim tsunami. Po szaleńczo rozentuzjazmowanym (ale trudne słowo!) powitaniu jakie naszym gościom zgotowała psiarnia z ciężarnymi włącznie, posiedzieliśmy, pogadali w miłej atmosferze, ciasto przyniesione zjedli i kawą popiliśmy, po czym w las ruszyli aby dnia pięknego nie zmarnować. Aferka nie mogła się zdecydować do kogo powinna się tulić, więc miziała się do każdego po kolei. Jestem całkowicie pewna, że poznała Gosię, Jacka i Karolinkę, że skojarzyła ich ze swoim domem rodzinnym, bo radość jej ze spotkania z nimi była tak szczera, że co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
Mała Karolinka aż piszczała do Aferki z radości. Przez radość dziecka przebijał jednakże żal, że psinka urosła, że duża już i silna, bo gdyby była mniejsza to Karolinka by ją chciała, ale takiego dużego pieska to już nie. Raczej chyba nie.
  • Twitter
  • Facebook

1 Komentarz

Płasko

  • *
    Ela i sharpki z Łodzi  
    To takie miłe zobaczyć ludzi, którzy tak kochają szczenięta urodzone w ich hodowli.

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.